Od tego domku zaczęła się moja przygoda z cegiełkami. Tajger wyjaśniał mi zasady gier bitewnych, ale zmartwiło mnie, że miał taką "łysą" makietę. Postanowiłam na urodziny zbudować mu domek i kupiłam pierwszą formę do odlewania gipsowych cegiełek (forma F15
OZA OZA).
Domek wyszedł troszkę krzywy, co dodaje mu uroku. Dach z drewnianych listewek naklejonych na tekturę. Planszę zostawiłam gołą, żeby obdarowany sam mógł sobie zaprojektować teren. Co jak co - jak na prototyp, wyszedł nieźle :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz