Jak sugeruje tytuł, miała być pychota - wyszło... no cóż. Kuchnia średniowiecza nie zawsze rozpieszcza nas smakami. Niektóre są dość egzotyczne i ciekawe, a nawet bardzo smaczne, moim skromnym zdaniem "Pychota" do nich nie należy :)
Składniki na 4 porcje:
- 4 małe jabłka
- 4 jajka
- 1 łyżeczka wykwintnej przyprawy korzennej (przepis poniżej)
- 1-2 szczypty szafranu (można użyć kurkumy - też będzie żółto i znacznie taniej)
- 1/2 łyżki masła
Wykwintna przyprawa korzenna (wg Le Mesnagier XIV wiek)
proporcje na 3 łyżeczki:
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
- 2 goździki
- 2 szczypty świeżo zmielonego czarnego pieprzu
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
Wszystkie składniki tłuczemy w moździerzu i ucieramy na gładki proszek.
Przyprawa jest akurat bardzo pozytywna, do wykorzystania w wielu przepisach z tej książki i nie tylko, dobra nawet do grzanego wina. Szczerze polecam :)
Obieramy jabłka, usuwamy z nich gniazda nasienne i kroimy na kawałki. Przekładamy do garnka, dodajemy 2-3 łyżki wody i dusimy 10 minut pod przykryciem na małym ogniu. Moje jabłka rozpadły się na papkę, ale to pewnie zależy od jabłek.
Jabłka odcedzamy. Na małym ogniu stawiamy patelnię, rozpuszczamy masło, przekładamy jabłka, mieszamy drewnianą łyżką, po czym dodajemy jajka roztrzepane widelcem. Mieszamy, aż jajka się zetną. W efekcie powstaje nam coś w rodzaju jajecznicy z jabłkami.
Podajemy posypane przyprawą korzenną i szafranem. I jak wygląda? Pychota?
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej potrawy. Jest łatwa w przygotowaniu, tania, jest to historyczny eksperyment, ale... Niestety nie trafiła w gust ani mój, ani mojego partnera i mojej siostry. Przetestowaliśmy we troje i nikomu nie smakowało. W smaku jest to po prostu mdłe, czegoś ewidentnie brakuje, a jajecznicę wolę z innymi dodatkami. Być może to faktycznie rzecz gustu.
Polecane dla odważnych poszukiwaczy nowych smaków ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz